„Biblia nie powinna podlegać cenzurze”
March 10th, 2010 at 12:07Tak zatytułowano artykuł wstępny w gazecie The Weekend Australian, który potępiał „próby reinterpretacji fragmentów Biblii oraz wprowadzania do nich zmian uwzględniających współczesne potrzeby”. Chociaż większość nowych przekładów „jest oparta na rzetelnej wiedzy, wzbogaconej wynikami badań historyków i najnowszymi znaleziskami starożytnych tekstów”, to jednak ów artykuł ostrzegał, by „nie mylić tłumaczenia z interpretowaniem”. Przedmiotem sporu były wytyczne dla duchownych i nauczycieli opublikowane przez Radę Chrześcijan i Żydów, stanowiące próbę odrzucenia wszelkich przejawów antysemityzmu. Na przykład słowo „Żydzi”, użyte w kontekście procesu i śmierci Jezusa, ma zastąpić wyrażenie „pewni obywatele Jeruzalem”, a o „faryzeuszach” będzie się mówić jako o „niektórych przywódcach religijnych”. W artykule nadmieniono: „Pisma Nowego Testamentu nie są wyrazem jakichś przekonań. (…) Wtrącanie słów i wprowadzanie do tekstu zmian łatwo mogłoby spowodować zamieszanie i zniekształcić dramat życia Chrystusa. Nie można fałszować tła społecznego jego czasów”.